Nauka chemii dla nowicjuszy (z cyklu Chemiczne opowieści do poduszki)

Lubisz chemię? Podobno to jest przedmiot, który albo się kocha, albo nienawidzi. Dlaczego? Bo nauka chemii od samego początku może albo sprawiać ogromne problemy, albo dawać dużo satysfakcji.

Nauka chemii jak wycieczka po mieście

Wyobraź sobie, że jesteś w statku kosmicznym, który leci po orbicie Ziemi. Widzisz w dole mnóstwo świateł, ale z perspektywy orbity naszej planety nie jesteś w stanie dostrzec żadnych szczegółów. Wiesz tylko, że są tam tętniące życiem miasta. Kto w nich mieszka? Jak się tam żyje? Kto właśnie zapalił, a kto zgasił lampkę? Ile jest tam ludzi? Dopiero wtedy, gdy znajdziesz się na poziomie ich mieszkańców, ulic i samochodów – naprawdę zrozumiesz, co się w nich dzieje.

Przykład - nauka chemii jak lot po orbicie Ziemi
Tak wyglądają miasta z orbity Ziemi. W skali świata chemii jesteś gigantem, który ma właśnie taki obraz sytuacji – coś wiesz, ale niedokładnie.

 

Nauka chemii - jak wycieczka po mieście
Nauka chemii jest jak zniżenie się do poziomu mieszkańców miasta.

Podobnie jest z otaczającym cię światem. W porównaniu ze skalą, w której rozgrywa się życie na poziomie atomowym, jesteś gigantem. Widzisz pewne skutki – widzisz „chemię w działaniu”, ale nie potrafisz zobaczyć, jak przebiegają poszczególne procesy. Żeby je zrozumieć, musisz znaleźć się na ich poziomie. Właśnie w tym pomoże ci nauka chemii.

Jak się uczyć chemii? Nauka chemii w kilku krokach

Pewna nastolatka, teraz uczennica liceum, spytana o pierwsze wrażenia po lekcjach chemii, stwierdziła: „Na początku mieliśmy starszego pana, który wcale nie tłumaczył. Wtedy nic nie rozumiałam. A potem zmieniła się nam nauczycielka – to była nauczycielka świeżo po studiach, i było super. Nie miałam problemów z chemią. Teraz, w liceum, znowu uczy nas starsza pani i nie za bardzo tłumaczy”.

Czy to znaczy, że o twoim powodzeniu podczas nauki (albo nauczania) chemii decyduje wiek (twój/nauczyciela)? Niekoniecznie, i całe szczęście 🙂 Najważniejsza jest dobra metoda nauki. A jak wygląda to zazwyczaj?

Uczniowie przychodzą na lekcję, nauczyciel przedstawia materiał, zwraca uwagę na szczególnie ważne pojęcia, czasem przeprowadza doświadczenia, zadaje pracę domową i zajęcia się kończą. W domu jest czas na odrabianie zadanych ćwiczeń, czytanie materiału, notowanie pojawiających się pytań (teoretycznie). A potem jest następna lekcja – i tak w kółko.

Problem polega na tym, że ten system nie bardzo działa. Dlatego…

W tył zwrot, naprzód marsz

Zaraz, zaraz – mówimy o nauce chemii czy wojskowej musztrze?! Intensywne spacery mogą wprawdzie zapewnić ci przypływ krwi do mózgu, przez co nauka będzie ci szła lepiej, ale tu nie o to chodzi. Chodzi o metodę nauki chemii (i innych przedmiotów), po angielsku jest nazywaną The Flipped Classroom. Polega na tym, że zaczynasz w miejscu, w którym zazwyczaj proces się kończy – czyli na lekcję przychodzisz po zapoznaniu się z omawianym na niej materiałem. Dlaczego to działa?

  1. Znasz już materiał, przynajmniej pobieżnie. Nie odnosisz wrażenia, że wszystko jest nowe i dziwne.
  2. Łatwiej skupisz się na przebiegu lekcji, bo kojarzysz pojęcia i zagadnienia, o których mówi nauczyciel. Możesz też na bieżąco zadawać pytania.
  3. Czas samej lekcji wykorzystujesz dużo efektywniej – jesteś faktycznym uczestnikiem, a nie tylko obserwatorem. To jest tak, jakbyś używał młotka, a nie tylko słuchał o tym, jak się wbija gwoździe.

Nauka chemii rzeczywiście pozwoli ci zrozumieć świat, ale najpierw to ty musisz rozumieć chemię 🙂 Dlatego weź pod uwagę trzy wskazówki.

Nie wkuwaj

Gdy dopiero zaczynasz naukę chemii, nie skupiaj się na pojedynczych słowach czy nawet zdaniach. Spróbuj przyswoić sobie całe akapity czy podtytuły w rozdziałach – opanuj podstawy. Na początku spotkasz tyle nowych pojęć, że ugrzęźniesz, jeżeli podstawisz sobie za cel zapamiętanie WSZYSTKIEGO. Przyzwyczajaj się powoli do tego nowego języka – języka, którym mówi mikroświat.

Rób dobre notatki

Zapisywanie równań i formułek ułatwia ich zapamiętywanie. Samo słuchanie na lekcji, nawet z uwagą, to za mało! Notatki ułatwią ci powtarzanie materiału, i mogą zadecydować o tym, że zrozumiesz (albo nie) dany temat.

Utrzymuj swoje notatki w porządku. Szybciej powtórzysz lekcje i przygotujesz się do klasówki/kartkówki. Z dobrymi notatkami łatwiej ci będzie brać udział w zadaniach grupowych. Nie ograniczaj się do przepisywania z tablicy. Zapisuj wszystkie kluczowe pojęcia (słowa, przykłady), który usłyszysz w klasie – i to nie tylko od nauczyciela, ale również od swoich kolegów. Po każdej lekcji poświęć kilka minut na przejrzenie notatek i upewnij się, że zrozumiałeś temat. A może lubisz rysować? Świetnie, nauka chemii może być również twórcza. Naszkicuj szybko obrazek, który pomoże ci przypomnieć sobie jakieś zagadnienie!

Ćwicz codziennie

Jeśli planujesz zająć się chemią „na poważnie” (i wiesz to już w tym momencie), powinieneś poświęcać na naukę ok. 1 godziny dziennie. Ale nawet jeśli tak nie jest, przyłóż się do nauki na początku. Gdy opanujesz podstawowe umiejętności i zapamiętasz najważniejsze pojęcia, uda ci się bezboleśnie zaliczyć ten przedmiot. Rób fiszki! To jest też świetna metoda na udoskonalenie swoich notatek (patrz punkt wyżej). Fiszki są małe, ładne, zgrabne i pozwalają szybko sprawdzić wiedzę czy powtórzyć materiał.

Czy nauka chemii jest bezpieczna?

Niezależnie od swoich planów związanych z chemią, musisz zapamiętać jedno: Chemia może być zabawna, miła i przyjemna, ale może być też groźna. I wcale nie chodzi mi o zagrożenie oblaniem przedmiotu; a raczej – o zagrożenie oblania siebie.

Wiele substancji, z którymi będziesz mieć do czynienia, to substancje niebezpieczne. W trosce o twoje zdrowie i życie, stosowane są różne oznaczenia. Jak je rozpoznać?

Piktogramy: czerwień, biel i czerń

Stosowane w Polsce oznaczenia są zgodne z globalnie zharmonizowanym systemem klasyfikacji i oznakowania chemikaliów (GHS – Globally Harmonized System, ułatwia wymianę handlową i współpracę w obrębie struktury ONZ). Są stosowane lub wdrażane w co najmniej 60 krajach, m.in. w całej Unii Europejskiej – dlatego wystarczy, że nauczysz się ich raz, a dobrze.

Piktogramy te mają kształt rombu. W czerwonej ramce na białym tle znajdują się symboliczne wyobrażenia skutków zastosowania danej substancji. Jest ich 9:

Piktogram GS01, nauka chemii
GS01: Substancja wybuchowa
Piktogram GS02
GS02: Substancja łatwopalna
Piktogram GS03 nauka chemii
GS03: Substancja utleniająca
Piktogram GS04
GS04: Substancja pod ciśnieniem
Piktogram GS05
GS05: Substancja żrąca
Piktogram GS06
GS06: Substancja toksyczna
Piktogram GS07
GS07: Substancja niebezpieczna
Piktogram GS08
GS08: Substancja szkodliwa dla zdrowia
Piktogram, GS09
GS09: Substancja szkodliwa dla środowiska wodnego

Dlaczego nauka chemii obejmuje poznanie tych piktogramów? Może ci się wydawać, że uczenie się takich oznaczeń jest nudnawe, ale pamiętaj: tutaj chodzi o twoje zdrowie, a nawet życie! Nawet jeśli nie zapamiętasz dokładnie, co oznacza jakiś piktogram, będziesz bardziej uważny i czujny.

Nie tak dawno, bo 8 stycznia, piętnastoletni uczeń uległ wypadkowi na lekcji chemii w Chełmie Śląskim. Dwa lata wcześniej, 17 maja 2017, na lekcji w Malborku doszło do zapłonu mieszanych ze sobą substancji: siarki, glinu i nadmanganianu potasu.

To prawda, że za twoje bezpieczeństwo na lekcji chemii (szczególnie podczas przeprowadzania doświadczeń) odpowiedzialny jest nauczyciel. Ale przecież tu chodzi o twoje zdrowie, prawda? To CIEBIE będzie drogo kosztować lekkomyślność i brak uważności. Skutkiem różnych wypadków może być oszpecenie, ból, uraz psychiczny. Zadbaj więc o swoje bezpieczeństwo. Wszystkie wypadki zgłaszaj nauczycielowi!

Nauka chemii – nie taka straszna!

Nauka chemii może być przyjemna. Pamiętaj o tym, że dzięki niej naprawdę zrozumiesz otaczający świat. Przychodź na lekcję po przeczytaniu materiału, ucz się systematycznie i dbaj o bezpieczeństwo podczas zajęć. Tyle wystarczy słowem wstępu. Z następnym wpisem zaczniesz już swój spacer po chemicznym mikro-mieście – „zapoznasz się” z substancją i jej właściwościami.

Więcej o metodach nauki chemii (materiał po angielsku).

Dodaj komentarz